Bożków - pałac - XVI w.

Pałac w Bożkowie - zabytkowy pałac z XVI wieku wzniesiony przez Hrabiego von Magnis we wsi Bożków w powiecie kłodzkim. Od około 1520 roku pałac znajdował się w posiadaniu rodziny von Raueck. Po wojnie czesko-palatynackiej posiadłość została skonfiskowana i oddana przybocznemu lekarzowi cesarza, Casparowi Jäschke von Eisenhut. Następnie przeszła w ręce jezuitów, od których wykupił ją Johann Georg von Götzen, który rozbudował zamek i w znacznym stopniu przyczynił się do budowy kościoła w jego obecnym kształcie. Po bezdzietnej śmierci ostatniego męskiego potomka tego rodu, hrabiego Johanna von Götzen, majątek przeszedł w 1780 na syna jednej z jego sióstr hrabiego Antona Aleksandra von Magnis.

Pałac w obecnym kształcie powstał w latach 1787-91 z przebudowy wcześniejszej budowli z fundacji Aleksandra von Magnis. Jest to obecnie rezydencja barokowo-klasycystyczna z potężną wieżą od strony północno-wschodniej oraz drugą, mniejszą od strony północno-zachodniej. Założenie posiada trzy kondygnacje i zbudowane jest na planie nieregularnym.

Od strony północnej, na górze Grodziszcze, w 1800 roku założono park ze sztucznymi ruinami z płytami nagrobnymi z XVI i XVII wieku oraz leśniczówkę. W 1813 roku na szczycie zbudowano wieżę widokową. Ostatnia przebudowa zamku nastąpiła po jego wielkim pożarze w 1870 roku za hrabiego Wilhelma von Magnis. W 1871 roku, przystąpiono do odbudowy pałacu. Po 1945 roku pałac przeszedł na własność skarbu państwa (a od 1999 starostwa) i przez wiele lat mieściła się w nim szkoła. W 2005 starosta kłodzki sprzedał zamek spółce Fenelon Group za 2,5 mln zł. Obecnie obiekt popadł w ruinę. Wśród gości, którzy odwiedzili pałac w Bożkowie, byli m.in. późniejszy prezydent USA John Quincy Adams oraz królowie Prus Fryderyk Wilhelm III Hohenzollern z małżonką Luizą i Fryderyk Wilhelm IV Hohenzollern.

Bobolice - zamek - XIV w.

Leżący tuż obok zamku w Mirowie zamek w Bobolicach jest przykładem jak można przywrócić do dawnej świetności coś co było ruiną. Zamek robi wrażenie,może nie ma takiego charakteru jak ruiny ale jest co podziwiać. Jest on udostępniony do zwiedzania, oczywiście po wykupieniu biletu za 15zł. W środku nie ma za dużo do zwiedzania, nie należy oczekiwać widoków z najwyższej wieży ponieważ nie jest udostępniona, jest kilka większych pomieszczeń z kilkoma eksponatami. Warto zajrzeć do środka chociażby aby zobaczyć jak można odbudować ruiny 
Ruiny zamku królewskiego na wysokim, skalistym wzgórzu wapiennym. Zamek zbudowany przez Kazimierza Wielkiego zapewne w połowie XIV w. był związany z systemem obronnym granicy państwa od strony Śląska. W r. 1370 nadany został przez Ludwika Węgierskiego Władysławowi Opolczykowi, a w r. 1396 odebrany zbrojnie przez Władysława Jagiełłę. Można przypuszczać, że w XV i XVI w. był rozbudowany przez Myszkowskich i Męcińskich. Pierwotny zamek znajdował się na najwyższym szczycie skały, od północy. Pozostały tu ruiny wieży o okrągłym zarysie.  Lata świetności zamku trwały do roku 1657, w którym to został on mocno zniszczony przez Szwedów. Po wojnach szwedzkich w XVII i XVIII w. zamek zaczął popadać w ruinę. Gdy Król Jan III Sobieski w drodze do Krakowa – miejsca koncentracji wojsk polskich przed odsieczą wiedeńską – w 1683 r. zatrzymał się na Zamku Bobolice, musiał nocować w namiocie. Wieża była doskonałym pynktem obserwacyjnym oraz komunikacyjnym z rycerzami w sąsiednim zamku Mirów. W dzisiejszym stanie badań nie można określić poszczególnych etapów rozbudowy. Badania prowadził Włodziwierz Błaszczyk. Po drugiej wojnie światowej mury zamku zostały częściowo rozebrane i posłużyły do budowy drogi łączącej Bobolice z Mirowem.  Pod koniec XX wieku, rodzina Laseckich – obecnych właścicieli zamku – podjęła wyzwanie uratowania tego pięknego zabytku przed całkowitą zagładą. Na zlecenie przedstawicieli rodziny:  Senatora Jarosława W. Laseckiego, jego brata Dariusza Laseckiego i przy pomocy najlepszych polskich naukowców, przeprowadzono prace archeologiczne, zabezpieczające i rekonstrukcyjne, mające na celu uratowanie tego zabytku o narodowym znaczeniu.


Mirów - zamek - XIV w.


Gniazdo, które ma to coś w sobie czego nie mają gniazda odbudowane, piękne ciche miejsce, gdzie można zrelaksować się na kocu podziwiając widoki. Odwiedzając Mirów godzina była dość późna dzięki czemu ominęły Nas największe tłumy. Parking znajduje się zaraz obok i co dziwne nie był płatny, aż nie do pomyślenia Widok małych malowniczych ruin na wapiennej skale chyba najbardziej zapadł mi w pamięci spośród wszystkich Orlich Gniazd. Gorąco polecam to miejsce Ruiny zamku rycerskiego położone na skalistym wapiennym wzgórzu w paśmie Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, na wschód od wsi. Pierwsze umocnienia były zapewne nadgraniczną strażnicą wzniesioną przez Kazimierza Wielkiego w systemie obronnym królestwa od strony Śląska. W latach sześćdziesiątych XIV w. Mirów był własnością rodu Lisów z pobliskiego zameczku w Koziegłowach. Przebudowali oni strażnicę na rycerski zamek, o którego istnieniu jest pierwsza wzmianka historyczna w r. 1405, wymieniająca również burgrabiego Sassina. W r. 1442 zamek został sprzedany Piotrowi z Bnina, a około r. 1489 przeszedł drogą kupna do rąk rodziny Myszkowskich, piszących się odtąd z Mirowa. Myszkowscy rozbudowali zamek i zamieszkiwali go do r. 1633. Następnie właścicielami byli Korycińscy i Męcińscy. W r. 1787 zamek został opuszczony i odtąd powoli popadał w ruinę, co jest zaznaczone na mapie Karola Perthesa z końca XVIII w. Podczas przeprowadzania pierwszej inwentaryzacji zabytków w Polsce w połowie XIX w. zamek nie miał dachów, a mury w wielu miejscach były już zwalone, ale ogólny zarys założenia był jeszcze czytelny. W r. 1934 runęła ściana południowa wieży mieszkalnej. Obecnie zachowane malownicze ruiny zamku są zabezpieczone i poddane zabiegom konserwatorskim.
Pierwotna strażnica kazimierzowska, którą można wyodrębnić z masy murów, znajdowała się przypuszczalnie na szczycie skały jurajskiej, około 13-17 m powyżej sąsiedniego terenu. Powierzchnia zajmowana przez strażnicę wynosiła około 270 nr. Otaczał ją tylko mur obwodowy, zapewne nie miała wieży. U południowego podnóża znajdował się dziedziniec gospodarczy otoczony murem wykonanym z kamienia łamanego, w układzie pasmowym.
Po przejściu w ręce rycerzy z Koziegłowów strażnica została przekształcona na zamek rycerski. Wówczas zapewne w części zachodniej stanęła niewielka i nieforemna wieżyczka, a w skale wykuto piwnice i dolne pomieszczenia. Komunikacja odbywała się wyłącznie przez kręcone schody wykute w skale. Do dziedzińca południowego zostały dostawione nowe mury obwodowe zamykające skałę z zamkiem wysokim i wykorzystujące skalne występy. Wjazd na dolny dziedziniec znajdował się od strony południowo–wschodniej. Prowadził przez fosę i bramę, która była dobrze widoczna jeszcze przed stu laty. Od strony północno-wschodniej na skalnym występie została wystawiona baszta zbudowana na planie czworobocznym. Powierzchnia zajmowana przez tak rozbudowany dwuczłonowy zamek wynosiła około 1200 m2. W 2 połowie XV w. do masywu skały zamkowej została dostawiona od wschodu wielka wieża mieszkalna zbudowana z kamienia na planie czworobocznym, o pięciu kondygnacjach przykrytych stropami. Ciosowe obramienia drzwi i okien zachowane jeszcze przed r. 1933 pozwalają przypuszczać, że dwie górne kondygnacje były wzniesione w 2 połowie XVI w., a więc przez Myszkowskich, którzy zapewne w tym czasie przebudowali cały zamek.
Zamek w Mirowie stanowi bardzo interesujący przykład adaptacji średniowiecznego zamku strażniczego do celów mieszkalnych w w. XVI.
A – zamek górny
B – wieża mieszkalna
C – dziedziniec
D – brama
 

Gołuchów - zamek - 1550r.

Zamek w Gołuchowie – pierwotna, wczesnorenesansowa murowana budowla o charakterze obronnym, kilkukondygnacyjna, na planie prostokąta, z basztami w każdym z narożników, która została wzniesiona w latach 1550-1560 dla Rafała Leszczyńskiego (starosty radziejowskiego i wojewody brzesko-kujawskiego) w Gołuchowie.

Modernizacji, polegającej na dobudowaniu budynku mieszkalnego w pobliżu oryginalnego dworu i połączeniu ich skrzydłami oraz wykonaniu arkadowej loggi w elewacji wejściowej, dokonano na zlecenie Wacława Leszczyńskiego, wojewody kaliskiego i kanclerza wielkiego koronnego (syna Rafała Leszczyńskiego, który odziedziczył zamek w 1592) w latach 1600-1619. Zamek nabrał wówczas charakteru renesansowo-manierystycznej rezydencji magnackiej.

Leszczyńscy w 1695 sprzedali Gołuchów Suszkom. Następnie zamek wielokrotnie zmieniał właścicieli (Górowscy, Chlebowscy, Swinarscy, Suchorzewscy), popadając stopniowo w ruinę. W 1856 (niektóre źródła podają 1853) Tytus Działyński, w związku z nadchodzącym ślubem swojego syna Jana Kantego z Izabellą z Czartoryskich Działyńską (córką księcia Adama Jerzego Czartoryskiego) zakupił to, co pozostało z Gołuchowa, z przeznaczeniem na przyszłą siedzibę nowożeńców. Małżeństwo było aranżowane i było "białe".

Ponieważ Jan Działyński finansował i organizował powstanie styczniowe na terenie Wielkopolski, upadek powstania i zaoczny wyrok skazujący wydany na niego przez władze pruskie (uchylony dopiero w 1871) zmusił go do emigracji. Dla zabezpieczenia Gołuchowa przed konfiskatą, Izabella formalnie odkupiła zamek z rąk Działyńskich (de facto zamek stanowił zastaw pożyczek udzielonych Działyńskiemu przez Czartoryskich) i w latach 1875-1885 przeprowadziła gruntowną odbudowę połączoną z remontem. Przebudowa dokonana została częściowo według szkiców Euge`ne Viollet-le-Duca oraz polskiego architekta Zygmunta Gorgolewskiego. Autorem ostatecznego projektu był Francuz, Maurycy August Ouradou.

Zamek jest otoczony 162-hektarowym parkiem angielskim zaprojektowanym przez Adama Kubaszewskiego, zawierającym wiele okazów rzadkich i egzotycznych drzew (świadectwo dendrologicznych pasji Działyńskich, które w pełni zamanifestowały się w Kórniku). Również w parku znajduje się mauzoleum-kaplica grobowa (dawna kaplica pw. św. Jana Chrzciciela), w którym spoczywa fundatorka, Elżbieta Izabella z Czartoryskich Działyńska








Nieopodal położona jest piękna leśniczówka.

Bardo Śląskie - zamek XIV w.



W pobliżu miejscowości Bardo prawdopodobnie istniały w średniowieczu dwa zamki. Pierwszy z nich zlokalizowano na miejscu drewnianego grodu granicznego, a później kasztelańskiego, wzmiankowanego po raz pierwszy w 1096 roku. Według badaczy gród ten stanowiło wieloczłonowe założenie z odrębną siedzibą kasztelana, odseparowaną od reszty zespołu kamiennym murkiem o szerokości 1 metra oraz głębokim na 5 metrów i szerokim na metrów 15 parowem lub fosą. W roku 1299 wójt Ziębic i Ząbkowic Herman Reichenbach (według innych Bolko I) odsprzedał miejsce po nieistniejącej już kasztelanii cystersom z pobliskiego Kamieńca Ząbkowickiego, którzy być może do końca XVI stulecia użytkowali je jako folwark. Drugi zamek w Bardzie powstał na tzw. surowym korzeniu z inicjatywy księcia Bernarda Świdnickiego (zm. 1326), jego młodszego brata Bolka II Ziębickiego lub - co jest jednak już mniej prawdopodobne - króla czeskiego Jana Luksemburskiego. Nie znana jest chronologia średniowiecznej warowni, nie zachowały się również żadne wzmianki pozwalające choćby w zarysie nakreślić historię zamku i związane z nim wydarzenia. Obiekt powstał zapewne z myślą o funkcji strażnicy u wrót do Polski na szlaku komunikacyjnym, łączącym Pragę z Wrocławiem, być może spełniał też zadania książęcej komory celnej. Około połowy XIV stulecia zamek mógł przejść w drodze sprzedaży, zastawu lub jako lenno w ręce prywatne. Jego upadek wiąże się z prowadzonymi w okresie 1419-34 wojnami husyckimi, podczas których został on spalony i opuszczony albo bezpośrednio po tych wydarzeniach, albo dopiero pod koniec XV wieku. Niedługo potem okoliczni mieszkańcy rozebrali nikomu już niepotrzebne mury, a dzieła zniszczenia dokonało trzęsienie ziemi z 24 sierpnia 1598, w wyniku którego część muru obwodowego osunęła się po stromych zboczach góry, spadając wraz z jej potężnymi fragmentami do rzeki, co spowodowało gwałtowne spiętrzenie wody i niemal całkowite zalanie miasta.

W przeciągu kilku kolejnych stuleci pozostałości warowni zostały w naturalny sposób pokryte grubą warstwą humusu leśnego, na którym z czasem wyrósł wysokopienny lasek mieszany. Pamięć o niej jednak zachowała się i już w XIX wieku przeprowadzono tutaj sondażowe penetracje, odsłaniające część wieży i bliżej nieokreślonej studni. Pełne badania wykopaliskowe, a następnie prace konserwatorskie na zamku miały miejsce w latach 1982-91. Przebadano wtedy blisko 2/3 jego powierzchni, odsłaniając ok. 50 tysięcy przedmiotów, których odkrycie rzuciło więcej światła na życie mieszkańców zamku i poziom ich kultury materialnej. Wśród odgrzebanych zabytków większość stanowiła ceramika naczyniowa oraz rzeczy wykonane z metalu, w postaci gwoździ, grotów, podków, okuć, strzemion, sprzączek, ostróg itp. W piwnicy jednego z pomieszczeń znaleziono 12 srebrnych groszy praskich Jana Luksemburczyka (XIV wiek), odkryto także wyroby wykonane z kości (kości do gry, fujarka) oraz fragmenty 2 figurek ceramicznych. W trakcie wspomnianych prac uczytelniony został zarys murów obwodowych, wieży i budynków mieszkalnych, a cały teren uporządkowano i przygotowano dla ruchu turystycznego.

Warowny zamek wybudowano na rozległej półce stromego zbocza dominującego nad doliną Nysy Kłodzkiej wzgórza (zwanego dziś Górą Kalwarią), na wysokości ok. 350 metrów n.p.m. Półkę tą oddzielono od stoku głębokim na 3-6 metrów oraz szerokim na 8-10 metrów wykutym w skale rowem. Nieregularny zarys zamku górnego o powierzchni ok. 500 metrów2 zbliżony był do owalu i wynikał z ukształtowania terenu, na którym go zbudowano. Centralne założenie otaczał kamienny mur obwodowy o długości około 10 metrów i średniej grubości 2,2 metra, z ulokowaną w jego południowo-wschodniej partii bramą o szerokości 1,9 metra. We wschodniej części dziedzińca wzniesiono cylindryczną wieżę ostatniej nadziei o średnicy zewnętrznej ponad 10 metrów i grubości murów w przyziemiu wynoszącej ok. 4 metry. Pierwotna wysokość wieży, podobnie jak murów obwodowych, pozostaje nieznana.

W północno-zachodniej części założenia warownego skupiła się część mieszkalna, na którą składały się (co najmniej) trzy wolno stojące budynki, przy czym jeden z nich odznaczał się grubszymi ścianami i mógł być wieżą. Budynki te przylegały do obwodu muru obronnego i być może w przyziemiu połączone były wspólnym korytarzem. Podstawowy surowiec budowlany stanowił kamień (piaskowiec, granit, gabro), łupany lub jednostronnie obrabiany, łączony zaprawą wapienną z dodatkiem tłucznia lub piasku. W odległości około 30 metrów od zamku właściwego znajduje się wzniesienie o powierzchni 300 metrów2. Na podstawie wykopalisk stwierdzono, że mieścił się tam plac budowy, na którym obrabiano materiały użyte do wznoszenia murów, a także przygotowywano zaprawę; być może później w miejscu tym funkcjonowało drewniane podzamcze.





W efekcie działań konserwatorskich zamek w Bardzie uzyskał zachowaną do dziś formę uczytelnionego obwodu murów obronnych (niepełnego), budynków mieszkalnych z fragmentami sklepień oraz porośniętej trawą wieży w postaci murka do wysokości około 1 metra. Pomimo, że niewiele z niego pozostało, to zachowane fundamenty pozwalają łatwo zorientować się, jak zamek wyglądał przed wiekami, a jego usytuowanie wysoko w górach, w środku lasu i z daleka od uciążliwych skupisk ludzkich sprawia, że zamkowa górka to pełne pozytywnego klimatu, ciche i z reguły odludne miejsce. Idealne np. na romantyczny spacer, rzewne wyznanie miłości, albo - że tak się wyrażę - inne czynności o bardziej konkretnym charakterze. :-)